Beelitz-Heilstätten

[English below]

Beelitz-Heilstätten to historyczny kompleks sanatoryjny położony na południowy-zachód od Berlina, zbudowany w 1898 roku i obejmujący około 60 budynków. Pierwotnie służył celowi dla którego został stworzony, jednak w czasie I wojny światowej został przekształcony w szpital wojskowy. W 1945 roku obiekt zajęła Armia Czerwona i do roku 1994 pełnił funkcje sowieckiego szpitala wojskowego. Później niszczał opuszczony i podzielał tym samym los wielu innych obiektów o podobnej historii.

W tej chwili kompleks jest częściowo przywracany do formy. Jeśli ktoś jest zainteresowany tym niezwykłym (ale też dość tajemniczym i mrocznym) miejscem, powinien zajrzeć na Baum und Zeit. Uważam, że jest to wycieczka warta fatygi – szczególnie dla entuzjastów architektury, zabytków, urbexów, starych uzdrowisk oraz przyrody. Beelitz znakomicie to wszystkie łączy.

ENGLISH VERSION

Beelitz-Heilstätten is a historical sanatorium complex situated south-west of Berlin. Erected in 1898 covered about 60 buildings. In the beginning served its primary purpose, during the World War I transformed into a military hospital. After 1945 it was taken over by the Soviet Red Army. The army of the Russian Federation left in August 1994 and handed over the buildings in an undestroyed state. In later years it was left abandoned and thus shared the doom of many objects of similar history.

Now it is being reanimated. If you are interested in touring this fantastic and mysterious place, visit Baum und Zeit. I think it is a worthwile trip – especially for those interested in architecture, monuments, urbex, old sanatorias and nature –Beelitz-Heilstätten is a mixture of all these.

Czego oczy nie wi(e)dzą

W jednym z najpiękniejszych i jednocześnie najstarszym z polskich uzdrowisk Lądku-Zdroju znajduje się – bo jakżeby mogło być inaczej – park zdrojowy. Nad parkiem góruje charakterystyczny, monumentalny, neobarokowy budynek Zakładu Przyrodoleczniczego „Wojciech”, który od wielu lat przyciąga spojrzenia przechadzających się po parkowych alejkach turystów i kuracjuszy. Ci, którzy patrzą naprawdę uważnie dostrzegą z pewnością, że fragment kopuły pomalowany jest farbą o innym kolorze niż całość pokrywy. Pierwsza myśl może nas prowadzić do wniosków, że jest to efekt prac remontowych lub odbarwienie w wyniku działań zjawisk atmosferycznych. Ale to nie w tym tkwi szkopuł. Źródło przebarwień sięga bowiem czasów stanu wojennego. A jeden z ciekawszych tekstów o historii plam na kopule znalazłam w czasopiśmie, które bynajmniej z regionem Dolnego Śląska wspólnego ma niewiele – czyli w Krainie Bugu. A oto jak z grubsza sprawa się przedstawia.

Zdarzenie, którego efekt oglądamy na kopule Wojciecha do dziś, miało miejsce w 1982 roku, w czwartym miesiącu stanu wojennego, na kilka godzin przed pochodem pierwszomajowym. Pochodem, który nota bene, początek swój miał mieć właśnie pod Wojciechem. Nocą z 30 kwietnia na 1 maja, na zabytkowej kopule pojawił się napis będący formą sprzeciwu wobec panującej w kraju sytuacji politycznej. W górnej linii widniało słowo „Victoria” zamknięte z obu stron znakiem Polski Walczącej. W dolnej zaś – „niech żyje Solidaność” (do końca nie wiadomo dlaczego w napisie zabrakło litery „r”). Górny napis, oprócz swojego podstawowego znaczenia, miał też nawiązywać to faktu, że wcześniej w tym samym roku na świat przyszła córka przywódcy NSZZ „Solidarność” Lecha Wałęsy – Maria Wiktoria (ciekawostką symboliczną i splotem niezamierzonym jest też to, że jej pierwsze imię to jednocześnie dawna nazwa Zdroju Wojciech).

Funkcjonariusze, którzy nad ranem spostrzegli napis, zaczęli usuwać go jedynymi dostępnymi środkami i w dużym pośpiechu, tak aby pozbyć się tego niewygodnego dla władzy manifestu wolności. Musieli to zrobić do czasu rozpoczęcia pochodu, a efekty ich działań widzimy do dziś. Od kiedy znam tę historię, zupełnie inaczej spoglądam na „niedoskonałość” na kopule – już mnie nie drażni, wręcz przeciwnie – raczej intryguje.

A tak o tej historii oraz jej bohaterach pisze w felietonie dla Krainy Bugu Leszek Stafiej: https://krainabugu.pl/rysiek-bez-palca/


Źródła fotograficzne:

Fotografia z 1982 roku zaczerpnięta z Lądecko-Strońskie archiwum (facebook)

Fotografia współczesna – archiwum własne

Źródła tekstowe:

Stafiej L., Rysiek bez palca. Kraina Bugu, artykuł online z dnia 11.06.2013 r.

Ciężkowski W., Lądek Zdrój, Dolnośląskie Wydawnictwo Edukacyjne, Wrocław 2008

Urządzacie mieszkanie?

Ten mini-przewodnik z pewnością dostarczy cennych inspiracji. Niech nie umknie Waszym oczom sekcja „modne pokrycia ścian” czy „ogród w pokoju”. Ponadto, rozwiązania te w znacznym stopniu przyczyniają się do porzucenia kompulsywnej potrzeby sprzątania raz w tygodniu. To duża oszczędność czasu. Źródła podają różne liczby – można dzięki temu zyskać od trzech do nawet czternastu godzin tygodniowo!
Udanych remontów.